Sto lat temu Polacy na Łotwie zaczęli być bardziej widoczni

Obecny rok powoli dobiega końca, jest rokiem ważnym nie tylko dla Łotwy, która obchodzi stulecie swojej konstytucji, zebrania się pierwszego Sejmu czy wyboru pierwszego prezydenta. To rok ważny także dla mniejszości narodowych, w tym dla żyjących nad Dźwiną Polaków. 100 lat temu powstał Związek Polaków w Łotwie, prowadzący aktywność do dziś, 100 lat temu w Sejmie Łotwy pojawił się pierwszy polski poseł prawnik i adwokat Jan Wierzbicki (ogółem w Sejmie Łotwy zasiadało w latach 1922-1934 trzech Polaków). Przed stu laty powstała pierwsza polska gazeta na Łotwie „Głos Polski”, której redaktorem naczelnym został Józef Mierzwiński, późniejszy dyrektor gimnazjum polskiego („basztówki”) w Rydze.

  • Tulkojums latviski pieejams šeit.
    Русский перевод можно прочитать здесь.

Sporo tych rocznic, faktów i wydarzeń, nazwisk także. Choć Polacy żyją na Łotwie co najmniej od czasów przynależności Inflant do Rzeczypospolitej,

wszystkie trzy zjawiska (związek, polscy parlamentarzyści, niezależna prasa) zrosły się z powstałym 18 listopada 1918 roku, zaledwie tydzień po polskim ogłoszeniu niepodległości, państwem łotewskim,

bliskim sojusznikiem Rzeczypospolitej (wspomnijmy wspólne wyzwolenie Łatgalii w styczniu 1920 roku). Gdyby Łotwa znalazła się w 1919 roku w sowieckiej strefie wpływów, nadźwińscy Polacy podzieliliby pewnie los swoich rodaków na Ukrainie i Białorusi, gdzie o niezależnej polskiej działalności społeczno-politycznej nie mogło być mowy, a w latach trzydziestych ludzie zaczęli po prostu znikać.

I choć historia polskiego życia społecznego nad Dźwiną nie była łatwa — w 1931 roku Związek Polaków w Łotwie został na pewien czas zdelegalizowany przez demokratyczne władze Łotwy (rywalizacja polityczna w przedwojennej republice bywała ostrzejsza niż w obecnym państwie, a związek stawał do wyborów samorządowych i sejmowych, był konkurentem list wyborczych innych narodowości) — to świadczy o tym, że w warunkach polsko-łotewskiego „ostrożnego” sąsiedztwa i „ostrożnej” przyjaźni (określenie prof. Ēriksa Jēkabsonsa), możliwa stała się oficjalna działalność Polaków łotewskich (swoją drogą to samo gwarantowało, choć w mniejszym stopniu, z uwagi na konflikt o Wilno, ówczesne państwo litewskie)

Tego nie było w Łotwie powojennej. Wraz z nadejściem Łotewskiej SRR skończyła się oficjalna aktywność polonijna. W sierpniu 1940 roku, na rozkaz Sowietów, przestał się ukazywać tygodnik polski „Nasze Życie” (polska prasa wróci na Łotwę dopiero w 1991 roku). W listopadzie 1940 roku zamknięto Związek Polaków w Łotwie. Skądinąd polscy parlamentarzyści zniknęli o wiele szybciej, wraz z nadejściem autorytarnych rządów Kārlisa Ulmanisa w 1934 roku. Tak się składa, że to Jan Wierzbicki wygłosił ostatnie polskie przemówienie w Sejmie przed jego rozpędzeniem przez późniejszego dyktatora. Jednak nawet w warunkach systemu autorytarnego polskość na Łotwie trwała (w Sowietach jedynie „Polonez” podniósł nieśmiało polski sztandar, w latach siedemdziesiątych).

Dziś, w demokratycznej już Łotwie, funkcjonuje zarówno Związek Polaków, który późnym latem obchodził uroczyście swoje stulecie, są polskie media — nie tylko papierowa gazeta, jak przed wojną, ale także audycje w radiu i telewizji, polskie szkoły, skasowane w 1949 roku i przywrócone w 1991 roku, samorządowcy przyznający się do związków z polskością. Nie ma tylko teatru w Rydze, jak przed wojną, a także Domów Polskich rozsianych po całej Łotwie.Nie ma także tego zapału w pracy społecznej, który towarzyszył Polakom przed wojną, a także charakteryzował lata dziewięćdziesiąte XX wieku nad Dźwiną. Są jednak znów polscy żołnierze, którzy podobnie jak w 1920 roku bronią Łotwy, a także (niestety wciąż za słaba) obecność gospodarcza i kulturalna Polski na Łotwie.

W jakim to wszystko pójdzie kierunku? Jestem bardzo ostrożnym optymistą, potrzeba wciąż pomysłów, aktywności, wsparcia płynącego z Polski, ale także z Łotwy, która

powinna zrozumieć, że nie mieszkają tutaj tylko Łotysze i „rosyjskojęzyczni”, że w interesie państwa jest dostrzegać „małe mniejszości narodowe”

(Polaków, Litwinów, Żydów, Ukraińców, Białorusinów). Świadomości własnych korzeni, wiedzy o przeszłości. Dobrej edukacji i ciągłego dostępu do polskiej kultury, która podobnie jak łotewska jest częścią europejskiej.

Temu m.in. służyć będzie polska podstrona na portalu LSM.lv. Zapraszamy do regularnego czytania!

Заметили ошибку? Сообщите нам о ней!

Пожалуйста, выделите в тексте соответствующий фрагмент и нажмите Ctrl+Enter.

Пожалуйста, выделите в тексте соответствующий фрагмент и нажмите Сообщить об ошибке.

Еще видео

Самое важное